Wszystkie aktualności
Rynki wschodzące: obligacje wskazówką dla akcji
Im atrakcyjniejsze były obligacje firm z emerging markets, tym zwykle bardziej opłacało się też kupować tamtejsze akcje (i nasz WIG20). Sęk w tym, że przez rok ta atrakcyjność według jednego ze wskaźników skurczyła się o połowę i jest na poziomach najgorszych od 2007 roku!
Spodziewasz się większego deficytu budżetowego w USA?
Jeśli tak - zainwestuj w złoto! Historycznie ceny szlachetnego metalu były najniższe, gdy USA notowały nadwyżkę budżetową, a rekordy biły, gdy deficyt w amerykańskich finansach sięgał zenitu.
Obligacje: wszyscy wierzą w bessę
Dowód? Rekordowe krótkie pozycje na rynku kontraktów na amerykańskie obligacje skarbowe. A wszystko za sprawą mody na "reflację".
Rekordowe samozadowolenie na Wall Street
Kolejny etap hossy za oceanem cechują dwie kwestie: (a) niska zmienność, (b) wyceny akcji najwyższe od czasów bańki z lat 90. Połączenie tych dwóch aspektów daje słynny "indeks samozadowolenia".
Dlaczego tak długo czekamy na historyczny rekord na GPW?
Odpowiedź: bo niepokonany do tej pory szczyt z 2007 roku został ustanowiony w warunkach skrajnie wysokich wycen akcji, którym towarzyszyła euforia zakupów. Jak obecna sytuacja wygląda na tle tamtej bańki?
Co po nadrobieniu zaległości?
Wystrzał WIG20 od jesieni ub.r. w ogromnym stopniu wynikał z nadrabiania dystansu względem rynków wschodzących. Teraz tych zaległości już jednak prawie nie ma. A Goldman Sachs... zamyka rekomendację "kupuj".
Inflacja najszybsza od czterech lat!
1,8% - o tyle ceny towarów i usług konsumpcyjnych były w styczniu wyższe, niż przed rokiem. To już mniej więcej tyle, ile wynosi średnie oprocentowanie lokat bankowych. Rada Polityki Pieniężnej nie szykuje się jednak do podwyżek stóp procentowych.
WIG o krok od 9-letniego maksimum
Indeks warszawskiej giełdy niczym zaczarowany zmierza ku szczytowi z wiosny 2015 r. Sprawdzamy jak obecna hossa wygląda na tle historycznych fal wzrostowych.
Czego potrzeba do "superhossy" na rynkach wschodzących?
Wbrew pozorom odpowiedź jest prosta – rynki wschodzące (i nasz WIG20) potrzebują trwałego osłabiania się dolara względem innych walut, tak jak w latach 2002-2011. Ale czy to już czas na taki scenariusz?
Chińskie rezerwy najmniejsze od 6 lat
Chiny ciągle nie mogą poradzić sobie z problemem odpływu kapitałów i spadku rezerw walutowych. Kurs juana względem koszyka walut szoruje po dnie, wzmagając spekulacje na temat dalszej deprecjacji.
Info
Quercus TFI S.A.:
nasza misja ESG
to edukacja ekonomiczna
