Nie od dziś wiadomo, że tzw. cykl półprzewodników to ważny element koniunktury w gospodarkach. Obecnie jednak, za sprawą boomu AI, znaczenie tego zjawiska jest większe niż kiedykolwiek.
Niesamowite rzeczy dzieją się w koszyku rynków wschodzących, który staje się coraz bardziej zdominowany przez azjatycki sektor technologiczny, szczególnie spółki związane z dynamicznym rozwojem AI. To właśnie im indeks MSCI EM zawdzięcza rekordowe tempo wzrostu prognoz zysków.
Co prawda kwietniowy, silny skok globalnego, przemysłowego wskaźnika PMI wynikał z przejściowych zaburzeń, to jednak jest to kolejny krok w ramach trwającej od dłuższego czasu fazy wzrostowej. W którym punkcie będzie można mówić o niebezpiecznym dla rynków akcji przegrzewaniu się koniunktury?
Cieszący się renomą w danych historycznych kwiecień nie zawiódł również w tym roku na GPW. A maj? Z naszej analizy wynika, że na długą metę wypada raczej płasko niż dramatycznie słabo.
Skok S&P 500 o 10,4 proc. w kwietniu to dopiero czwarty przypadek dwucyfrowej miesięcznej zwyżki tego indeksu w ostatnich 30 latach. Wspólny mianownik tych przypadków - ustąpienie wcześniejszych obaw rynkowych. Jaki scenariusz kreślą historyczne statystyki?
Podsumowujemy wyniki będących w centrum ekspansji AI czołowych tzw. hyperscalerów (Alphabet, Amazon, Meta, Microsoft). Z jednej strony imponuje dalszy stabilny wzrost cash flow, ale za cenę jeszcze szybciej rosnących inwestycji (CAPEX). Tzw. wolne przepływy gotówki okazały się ... najniższe od 11 kwartałów.
Info
Quercus TFI S.A.:
nasza misja ESG
to edukacja ekonomiczna
