S&P 500 zawisł na 200-sesyjnej średniej | Qnews - Edukacyjny Portal Dla Inwestorów

newsletter

quercus

S&P 500 zawisł na 200-sesyjnej średniej

Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTER
Jeszcze więcej przemyśleń: @TomaszHondo

Chociaż rynkowa wyprzedaż sprowokowana przez atak na Iran i skok cen ropy skoncentrowała się na aktywach innych niż amerykańskie, to jednak również i tamtejszy rynek akcji jest pod wyraźną presją. Indeks S&P 500 na zamknięciu środowej sesji znalazł się ponad 5 proc. poniżej styczniowego szczytu. I zarazem zetknął się z ważną dla analityków technicznych 200-sesyjną średnią kroczącą. Powyżej niej przebywa nieprzerwanie od maja 2025, kiedy to powrócił ponad ową linię w ramach odreagowania wyprzedaży wywołanej przez cła Trumpa.

 

Rys1

 

Od obrony 200-sesyjnej średniej (i położonego nieco niżej wsparcia na wysokości listopadowego dołka - okolice 6500) może wiele zależeć w sferze technicznej. Pesymista może zwrócić uwagę, że przed niespełna rokiem słynne "TACO" w wykonaniu prezydenta Trumpa - czyli radykalne złagodzenie wcześniejszych gróźb pod presją rynkową (wówczas w postaci częściowego odroczenia drastycznych podwyżek ceł o 90 dni) - miało miejsce dopiero, gdy S&P 500 runął głęboko poniżej 200-sesyjnej średniej.

W tzw. międzyczasie docierają kolejne sygnały na temat tego, w jakim punkcie są nastroje rynkowe. Wczoraj pisałem o sondażu BofA, dziś warto do tego dołożyć najnowsze wyniki badania nastawienia tzw. doradców giełdowych wg firmy Investors Intelligence (zaletą tego wskaźnika jest tygodniowa częstotliwość publikacji). Różnica między odsetkiem tzw. byków i niedźwiedzi spadła tu poniżej 20 pkt. proc., po raz pierwszy od lipca ub.r. To spora odmiana względem sytuacji z początku lutego, kiedy to barometr ten ocierał się o kilkuletnie maksima, sygnalizując bardzo silny optymizm rynkowy.

 

Rys2

 

Wskaźnik Investors Intelligence znalazł się tym samym prawie w połowie swojego typowego pasma wahań z ostatnich lat. Przy sprzyjających warunkach (jak np. w trakcie lat 2023-2024) takie schłodzenie wystarczało do ustanowienia lokalnego dołka i wznowienia hossy - to przysłowiowy "plusik" na liście szans i zagrożeń po ostatnich wydarzeniach. Oczywiście pytanie czy w obecnej mocno skomplikowanej sytuacji geopolityczno-makroekonomicznej (powracające widmo inflacji, niejasne perspektywy co do działań banków centralnych, niejasna komunikacja USA w sprawie wojny) takie schłodzenie nastrojów na pewno wystarczy już do udeptania przysłowiowego twardego dna na rynkach...


Tomasz Hońdo, CFA, Quercus TFI S.A.

tomasz.hondo@qtfi.pl
Artykuł wyraża poglądy autora i nie stanowi oficjalnej rekomendacji Quercus TFI S.A.

Info

Quercus TFI S.A.:

nasza misja ESG

to edukacja ekonomiczna

Barometry Qnews.pl

Zagłosuj

Najwyższą stopę zwrotu w 2026 roku przyniesie:

Wybory