Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTER
Jeszcze więcej przemyśleń: @TomaszHondo
Po dość problematycznym wrześniu amerykański S&P 500 zdołał sięgnąć właśnie po nowy rekord (ok. 7818 pkt. w cenach zamknięcia). Jednocześnie cały czas moją uwagę zwracają zaległości części innych indeksów, powstałe właśnie w trakcie września. Na poniższych wykresach pokazuję wybrane obserwowane przeze mnie benchmarki, które w odróżnieniu od flagowego S&P 500 mają ciągle spory dystans do szczytów, ale jednocześnie zaczęły się odbijać w górę od sezonowych dołków.

Jak pokazuję na wykresie, zaległości do nadrobienia mają m.in. indeksy małych i średnich spółek w USA, paneuropejski STOXX 600 (zarówno w ujęciu dolarowym, jak i w euro), czy też wreszcie wersja S&P 500 z równymi (a nie ważonymi kapitalizacją) wagami poszczególnych spółek (Equal Weight).
W wariancie negatywnym te wszystkie zaległości można by interpretować jako niepokojące dywergencje pomiędzy poszczególnymi filarami rynków akcji, choć październikowa próba dźwignięcia się wymienionych indeksów zdaje się przechylać szalę w kierunku scenariusza nadrabiania przez nie owych zaległości.
Abstrahując już od prób zgadywania krótkoterminowych ruchów na rynkach, zerknijmy na podstawowe parametry fundamentalne zebranej powyżej grupy benchmarków giełdowych.

Z bloombergowskich danych na temat prognoz analityków wynikają dość ciekawe kwestie. Po opisywanym niedawno wystrzale zysków spółek z S&P 500 w tym roku, w kolejnym (2027) zysk na akcję (EPS) ma już urosnąć w bardziej stonowanym tempie, a pod tym względem indeks blue chips ma, wg prognoz, zostać wyprzedzony przez małe spółki (16,1%). Nieopodal mają być też średnie spółki (11,9%).
Co ciekawe, wbrew szybszemu oczekiwanemu wzrostowi zysków indeks "small cap" wyceniany jest z dużo niższym wskaźnikiem P/E'27 niż S&P 500 - 13,2 vs. 18,6, co oznacza niemal 30-procentowe dyskonto. Zapewne na te projekcje trzeba wziąć jakąś poprawkę, bo w poprzednich latach prognozy dla małych spółek okazywały się zbyt optymistyczne, a z kolei dla dużych z S&P 500 - zbyt konserwatywne (bo boom AI przerósł oczekiwania). Być może rynek obawia się też w jakimś stopniu wpływu ewentualnych podwyżek stóp procentowych (tradycyjnie większego w przypadku małych i średnich spółek).
Reasumując, w scenariuszu optymistycznym amerykański S&P 500, sięgając po nowy rekord, wyznacza też kierunek dla tych indeksów, które mają za sobą trudniejszy wrzesień, a które niekoniecznie wyglądają gorzej, jeśli pod uwagę weźmiemy relacje między prognozowanym tempem wzrostu zysków, a wskaźnikami P/E.
Tomasz Hońdo, CFA, Quercus TFI S.A.
