Globalny cykl półprzewodników w rekordowo wysokim punkcie | Qnews - Edukacyjny Portal Dla Inwestorów

newsletter

quercus

Globalny cykl półprzewodników w rekordowo wysokim punkcie

Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTEROtworzy się w nowej karcieOtworzy się w nowej karcieOtworzy się w nowej karcieOtworzy się w nowej karcieOtworzy się w nowej karcieOtworzy się w nowej karcieOtworzy się w nowej karcieOtworzy się w nowej karcieOtworzy się w nowej karcieOtworzy się w nowej karcie
Jeszcze więcej przemyśleń: @TomaszHondo

Pisząc w czwartek o tym, że TSMC (Taiwan Semiconductor) stał się najważniejszą spółką na rynkach wschodzących, a będący jego siedzibą Tajwan zdetronizował Chiny jako emerging market o największej wadze w indeksie MSCI, jeszcze bardziej zdałem sobie sprawę z tego, jak duże znaczenie obecnie ma obserwowanie danych dotyczących sprzedaży półprzewodników.

O tym, że tzw. cykl rynku półprzewodników (semiconductor cycle) jest jednym z istotniejszych cykli koniunkturalnych w gospodarkach, wiadomo nie od dziś. Ale dziś wydaje się, że jego znaczenie jest większe niż kiedykolwiek, bo znajduje się on w samym centrum boomu AI, od którego z kolei tak dużo zależy na globalnych rynkach akcji.

Sytuacja wymaga tym pilniejszej obserwacji, że cykl rynku półprzewodników znalazł się w bezprecedensowym punkcie. Najświeższe dane WSTS (za marzec) pokazują, że tempo wzrostu sprzedaży wspięło się do niemal 80 proc. rok do roku.

 

Rys1

 

Te rekordowe odczyty z jednej strony pokazują siłę obecnego boomu technologicznego (i tłumaczą wiele na temat eksplozji zysków w tym sektorze, czy to w USA, czy na wspomnianych rynkach wschodzących). Jeśli zarazem traktować powyższy wskaźnik jako ogólny barometr gospodarczy, to nietrudno przy jego pomocy wytłumaczyć, dlaczego hossa - również na GPW - trwa z niewielkimi przerwami już tak długo (ok. 3,5 roku).

Ale powyższy wykres przypomina jednocześnie, że cykl półprzewodników - podobnie jak każdy cykl - ma też drugą stronę medalu. Po każdej fazie wzrostowej nadchodzi faza spadkowa, a w trakcie takich faz rynki akcji z reguły mniej lub bardziej dostawały czkawki.

Nie chciałbym przez to powiedzieć, że jesteśmy już na szczycie cyklu i że skazany jest on na rychły zwrot o 180 stopni. Na razie nie widać sygnałów, by np. amerykańscy giganci technologiczni (hyperscalers) tracili już apetyt na wyścig "zbrojeń", w ramach którego rekordowe budżety są przeznaczane na zakup infrastruktury IT. Ale sprawa wymaga bez wątpienia pilnej obserwacji.


Tomasz Hońdo, CFA, Quercus TFI S.A.

tomasz.hondo@qtfi.pl
Artykuł wyraża poglądy autora i nie stanowi oficjalnej rekomendacji Quercus TFI S.A.

Info

Quercus TFI S.A.:

nasza misja ESG

to edukacja ekonomiczna

Barometry Qnews.pl

Zagłosuj

Najwyższą stopę zwrotu w 2026 roku przyniesie:

Wybory