Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTER
Jeszcze więcej przemyśleń: @TomaszHondo
Przełom października i listopada to ważny punkt roku w ramach statystyk giełdowych. To granica, wyznaczona przez - jak kto woli - Halloween / starosłowiańskie Dziady / Wszystkich Świętych - pomiędzy połówką roku jawiącą się w statystykach jako słabsza, a połówką jawiącą się jako lepsza pod względem stóp zwrotu.
Wbrew pozorom, przewaga "chłodnego" (na półkuli północnej) półrocza nad "ciepłym" to nie tylko giełdowy folklor, lecz fenomen, który był potwierdzany w badaniach. Odświeżmy nasze własne rozważania na ten temat, ze szczególnym naciskiem na polski rynek akcji.

Zacznijmy od tego, że kończąca się właśnie "cieplejsza" połówka roku, wbrew zaleceniu "sell in May and go away", nie była wcale tym razem słaba na GPW. Wręcz przeciwnie, dla indeksów dużych i średnich spółek okazała się wręcz bardzo udana. Zgodnie z historycznymi wzorcami zachowały się jednak akcje małych firm. W chwili pisania tego komentarza sWIG80 jest ledwie na plusie w wersji TR (total return, czyli z uwzględnieniem dywidend), zaś w wersji cenowej walczy z trudem o dodatni wynik.
Sprawa jest o tyle ciekawa, że to właśnie w przypadku małych spółek na GPW omawiany efekt Halloween był historycznie zdecydowanie najsilniejszy spośród przebadanych przez nas indeksów (najsłabszy był w przypadku ... WIG20). Mediana różnic między wynikami sWIG80(TR) w "chłodnym" i "ciepłym" półroczu wyniosła aż 8,7 pkt. proc. (dane od 2000 roku).

Nasuwać się więc może wniosek, że to właśnie akcje małych spółek na GPW są statystycznie najlepiej pozycjonowane do rozpoczynającego się niebawem lepszego sezonowo półrocza, tym bardziej że jako jedyne na GPW ostatnie pół roku miały relatywnie słabe.
Żeby jednak nie było tak prosto, sprawę troszkę komplikuje przyjrzenie się danym miesięcznym. Otóż okazuje się, że (przynajmniej jeśli chodzi właśnie o małe spółki), rozpoczynający lepsze półrocze listopad wcale nie należał historycznie do najlepszych miesięcy. Wręcz przeciwnie, był o dziwo ... najsłabszy. Prawdziwie udany okres dla "maluchów" rozpoczynał się właściwie dopiero wraz z grudniem, a najsilniejszy był na początku roku. Związany z noworocznym optymizmem tzw. efekt stycznia w przypadku sWIG80 odpowiadał za niemal połowę (!) całego efektu Halloween.

Reasumując, rozpoczynające się "chłodne" półrocze to statystycznie lepszy okres dla rynków akcji. Ten tzw. efekt Halloween najsilniejszy był historycznie w przypadku akcji polskich małych spółek.
Tomasz Hońdo, CFA, Quercus TFI S.A.
