Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTER
Jeszcze więcej przemyśleń: @TomaszHondo
W tym roku mieliśmy na GPW solidny "efekt stycznia". Zwyżka WIG-u o 6,5 proc. co prawda nie dorównała fenomenalnemu wynikowi sprzed roku (9,8 proc.), ale - jak pokazuję w poniższej tabeli - i tak był to jeden z najlepszych wyników na przestrzeni ostatnich dwóch dekad (celowo nie wybiegam w tych statystykach w bardziej "zamierzchłą" przeszłość lat 90-tych, gdy indeks potrafił urosnąć nawet i po ponad 30 proc. - to były inne czasy).
Z tego prostego porównania płyną dość optymistyczne wnioski na resztę roku. Kiedy w ostatnich dwóch dekadach WIG kończył styczeń zwyżką o co najmniej 6 proc., w pozostałych 11 miesiącach również był na plusie. I co ciekawe, zwyżka była najczęściej dwucyfrowa.

W tych statystykach w oczy rzuca się coś jeszcze. Na początku grudnia pisałem o ciekawej analogii, z której wynikało, że rok 2025 wygląda bardzo podobnie jak 2005 pod tym względem, że w obu przypadkach wspinaczce WIG na nowe rekordy towarzyszyły obniżki stóp procentowych. Dalszą konsekwencją tej analogii byłoby to, że rok 2026 mógłby wyglądać podobnie jak 2006. Wyniki stycznia zdają się potwierdzać te podobieństwa - pierwszy miesiąc 2026 przyniósł niemal identyczną zwyżkę WIG, jak styczeń 2006.
Z tamtym okresem sprzed dwudziestu lat obecną sytuację łączy też jeszcze jedno podobieństwo, tym razem czysto techniczne. Obserwowany przeze mnie oscylator RSI oparty na danych miesięcznych wspiął się na koniec stycznia do 83,6 pkt. Na przestrzeni ostatnich dekad silniejsze wykupienie techniczne pojawiło się tylko w trakcie ... właśnie 2006 roku (tyle że dopiero po kwietniu, a nie już po styczniu).
Tak silne wykupienie nie oznaczało wcale końca hossy, a cały 2006 rok był mocno na plusie, ale na krótką metę zostało okupione silną korektą - w kolejnym miesiącu WIG spadł o prawie 10 proc. (a wg danych dziennych wręcz otarł się o bessę).

Reasumując, bardzo dobry wynik stycznia na GPW może oznaczać pewne ryzyka na krótką metę (silne techniczne wykupienie), ale też z historycznego punktu widzenia zdaje się być pozytywnym zwiastunem na pozostałą część roku.
Tomasz Hońdo, CFA, Quercus TFI S.A.
