Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTER
Jeszcze więcej przemyśleń: @TomaszHondo
Maj przynosi "atak" wszystkich głównych indeksów GPW na tegoroczne szczyty. Już w ubiegłym tygodniu na rekordowych poziomach znalazł się indeks średnich spółek mWIG40, a na początku nowego tygodnia, w trakcie poniedziałkowej sesji, wcześniejsze maksima naruszyły WIG20 i sWIG80.
Ciesząc się z nowych rekordów, szczególnie w przypadku indeksów małych i średnich spółek, które - przypomnijmy - stanowią jeden z fundamentów naszego Portfela Edukacyjnego, skorzystajmy jednocześnie z okazji i zerknijmy na nie pod kątem analizy fundamentalnej.

Jeśli popatrzymy np. na sWIG80 przez pryzmat wartości księgowej (book value), co wydaje się tu uzasadnione z historycznego punktu widzenia (wskaźnik ten jest dużo bardziej stabilny niż np. zysk netto), to można zauważyć kilka kluczowych kwestii:
powrotowi sWIG80 w okolicę rekordu towarzyszy rekordowa wartość księgowa - widać, że po okresie jej stabilizacji w latach 2023-25 wyraźnie ruszyła w górę (co może być odzwierciedleniem poprawy zysków);
indeks małych spółek jest notowany z wyraźną nadwyżką względem wartości księgowej - w chwili pisania tego komentarza owa "premia" przekracza 40 procent;
w szczytowym punkcie bańki spekulacyjnej w połowie 2007 roku premia względem book value wynosiła jednak ponad ... 280 procent.
Jak to wszystko podsumować? Nie powiedziałbym, że akcje małych i średnich spółek są tanie (największe okazje zdarzały się, gdy były notowane w okolicy BV lub nawet niżej). W ich wyceny wkalkulowana jest już niewątpliwie pewna dawka optymizmu co do osiągnięć finansowych, co może stanowić czynnik ryzyka w razie pogorszenia koniunktury gospodarczej. To oczywiście nie jest jednak poziom ryzyka znany z 2007 roku - do tak wyśrubowanych wycen na szczęście daleka droga.
Tomasz Hońdo, CFA, Quercus TFI S.A.
