Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTER
Jeszcze więcej przemyśleń: @TomaszHondo
Jakże dramatycznie zmieniła się sytuacja na krajowym rynku finansowym względem pierwszej połowy 2025 roku, gdy - mimo systematycznej hossy na GPW - notowano uporczywe odpływy kapitału z funduszy polskich akcji (co notabene interpretowałem jako pozytywny sygnał, świadczący o przysłowiowej wspinaczce indeksów "po ścianie strachu").
Najnowsze dane wyglądają już zgoła odmiennie. Już w ostatnich miesiącach 2025 widoczne były napływy środków do funduszy polskich akcji, ale dopiero styczeń br. przyniósł pod tym względem prawdziwie spektakularny przełom. Ponad 600 mln zł napływów netto w jednym miesiącu to coś, czego nie widzieliśmy od wielu lat.

Wyczekiwane napływy z jednej strony oczywiście cieszą, bo polskie akcje wreszcie zyskały uznanie wśród rodzimych inwestorów. Świeży kapitał pomógł też bez wątpienia w dalszej wspinaczce notowań na początku roku.
Z drugiej strony, jeśli traktować wielkość przepływów jako kontrariański barometr nastrojów inwestorów, to analizując najnowsze dane, można mieć mieszane odczucia. Już dawno za nami jest ta faza giełdowego cyklu, w której indeksy wspinały się po wspomnianej na początku "ścianie strachu". Teraz mamy już namacalne oznaki silnego optymizmu. Nasz 12-miesięczny wskaźnik napływów do funduszy polskich akcji sięgnął pułapu +100 mln zł, co jak na ostatnie lata jest już wysoką wartością. Stąd już bardzo blisko do szczytu odnotowanego w połowie 2024 (przed kilkumiesięczną korektą na GPW). Trochę większy dystans dzieli wskaźnik od górki z jesieni 2021, gdy 12-miesięczne saldo wpłat i umorzeń sięgnęło 350 mln zł.

Oczywiście jest też jeszcze inna możliwość - że powtórzy się sytuacja widziana historycznie tylko w okresie wielkiej hossy (a w końcowym etapie - bańki spekulacyjnej) zakończonej w 2007 roku, gdy napływy kapitału nie skończyły się tak szybko, jak w ostatnich latach (niestety nasze miesięczne dane nie sięgają tak daleko).
Reasumując, niewidziane od lat napływy do funduszy polskich akcji z jednej strony cieszą, a z drugiej pokazują, że jesteśmy już w bardziej zaawansowanej fazie cyklu giełdowego, w której pojawił się silny optymizm inwestorów.
Tomasz Hońdo, CFA, Quercus TFI S.A.
