Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTER
Jeszcze więcej przemyśleń: @TomaszHondo
Chociaż po 6-procentowym spadku WIG-u względem niedawnego rekordu trudno byłoby mówić o okazji dużego kalibru (przecież jeszcze niedawno pisałem o dość niepokojących implikacjach płynących ze wskaźnika EV/Sales), to jednak trzeba przyznać, że krótkoterminowo, z taktycznego punktu widzenia doszło już do dość wyraźnego schłodzenia koniunktury na krajowym rynku. Zróbmy szybki przegląd wskaźników RSI w przypadku wybranych rodzimych aktywów.
Po "czarnym wtorku" dzienny RSI liczony dla WIG-u osunął się do ok. 37 pkt. To jeszcze nie jest tzw. strefa wyprzedania, ale to już wartość zbliżona do tej z początku września ub.r., gdy ukształtował się lokalny dołek ówczesnej, kilkuprocentowej korekty. Niewiele stąd brakuje też do dołka RSI z kwietnia ub.r., kiedy to krajowy rynek zareagował nerwowo na cła Trumpa.

Ze strefą wyprzedania zetknął się natomiast we wtorek RSI liczony dla indeksu małych spółek sWIG80 (sam indeks znalazł się natomiast najniżej od dwóch miesięcy).

Mocny cios otrzymał też krajowy rynek obligacji skarbowych. Głównie stałoprocentowych, czyli najbardziej wrażliwych na nagły, globalny wzrost obaw przed wyższą inflacją na skutek drożejącej ropy naftowej. Podczas gdy jeszcze niedawno pokazywałem, że indeks TBSP był dość mocno technicznie wykupiony, to sytuacja błyskawicznie uległa odwróceniu niemal o 180 stopni. We wtorek RSI liczony dla obligacyjnego benchmarku runął w pobliże strefy wyprzedania.

Nieprzypadkowo schłodzeniu notowań krajowych akcji i obligacji towarzyszył mocny podskok kursu dolara amerykańskiego - omawiana przez nas wielokrotnie odwrotna korelacja (zależność) cały czas działa. Jakże dużo się tu zadziało w ostatnich dniach i tygodniach. Jeszcze niedawno USD względem PLN był silnie technicznie wyprzedany - teraz dla odmiany stał się silnie wykupiony.

Reasumując, po nerwowej reakcji na dramatyczne wydarzenia w Iranie krótkoterminowe wskaźniki techniczne zasygnalizowały już dość wyraźne schłodzenie koniunktury na krajowym rynku akcji i obligacji. W pierwszych godzinach środowej sesji widać już próbę odreagowania. To nie jest okazja z prawdziwego zdarzenia rozumiana jako radykalne uatrakcyjnienie wycen, ale z taktycznego punktu widzenia sporo się już zadziało.
Tomasz Hońdo, CFA, Quercus TFI S.A.
