Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTER
Jeszcze więcej przemyśleń: @TomaszHondo
W tegorocznym zachowaniu głównych amerykańskich indeksów giełdowych uwagę zwraca nie tylko to, że benchmark największych spółek (S&P 500) jest ledwie na plusie od początku roku, ale również to, że dużo lepiej spisują się indeksy gromadzące średnie (MidCap) oraz małe (SmallCap) spółki.
Benchmark S&P 600 SmallCap po piątkowej sesji znalazł się już niemal 10 proc. na plusie od początku roku (nieco słabiej radzi sobie popularniejszy, ale zdecydowanie słabszy jeśli chodzi o jakość spółek Russell 2000). Niewiele dalej w tym wyścigu jest też indeks "średniaków" S&P 400 MidCap.

Czyżby te różnice w stopach zwrotu w pierwszych tygodniach roku były zwiastunem trwalszej zmiany "mody" rynkowej? Przypomnijmy, że w poprzednich latach zdecydowanie górą był indeks największych spółek, głównie za sprawą boomu AI, a benchmarki małych i średnich firm na Wall Street pozostawały w cieniu.
Choć szczególnie na krótką metę wahania rynkowe bywają nieprzewidywalne, to w średnim i dłuższym terminie argumentem za nadrabianiem zaległości przez amerykańskie "MiŚ-e" są nadal wskaźniki wyceny. Zauważmy, co dzieje się na poniższym wykresie. Podczas gdy wskaźnik ceny do prognozowanych zysków dużych spółek koryguje się w tym roku z wysokiego poziomu (na który wielokrotnie narzekałem), to analogiczne wskaźniki P/E dla małych i średnich firm zmniejszają dystans względem S&P 500.
Przy wartościach P/E rzędu 16-17 wyceny małych i średnich spółek nie są już z pewnością okazyjne (za takie można było uznać wartości poniżej 12), ale nie sposób też mówić o drożyźnie, do której doszedł wcześniej indeks największych korporacji.

Wbrew pozorom, nie zawsze historycznie bywało tak, że to S&P 500 cechował się wyższymi wskaźnikami P/E. Wręcz przeciwnie, przez większą część historii pokazanej na poniższym wykresie, obejmującym ponad ćwierć wieku, P/E największych spółek był niżej niż analogiczne wskaźniki małych i średnich firm.

Rzecz jasna, same wyceny to jeszcze nie wszystko. Liczy się też tempo wzrostu zysków spółek - pod tym względem małe i średnie spółki jako całość prezentowały się w poprzednich kilku latach relatywnie słabiej niż S&P 500. Optymiści tym razem liczą m.in. na pozytywny wpływ ostatnich obniżek stóp procentowych.
Tomasz Hońdo, CFA, Quercus TFI S.A.
