Dolar jednym z wygranych rynkowej zawieruchy | Qnews - Edukacyjny Portal Dla Inwestorów

newsletter

quercus

Dolar jednym z wygranych rynkowej zawieruchy

Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTER
Jeszcze więcej przemyśleń: @TomaszHondo

Jednym z największych wygranych obecnej zawieruchy na rynkach, związanej z atakiem USA i Izraela na Iran, jest ... dolar amerykański. Kurs USD względem PLN, który jeszcze w końcówce stycznia był na kilkuletnim minimum, na koniec ubiegłego tygodnia znalazł się dla odmiany najwyżej od lipca 2025 (i zarazem ponad 5 proc. na plusie od początku roku). Bardzo podobnie zachowuje się tzw. indeks dolarowy, który w piątek znalazł się powyżej progu 100 pkt.

W odróżnieniu od sytuacji sprzed niespełna roku, gdy działania administracji Trumpa ("Liberartion Day") zniechęciły inwestorów do amerykańskiej waluty, tym razem dolar najwyraźniej odzyskał swą tradycyjną rolę "bezpiecznej przystani", do której ucieka się w trakcie rynkowego niepokoju.

Obecne wydarzenia bez wątpienia ciekawie wpisują się w opisywaną przeze mnie wcześniej analogię z poprzednią kadencją Trumpa. Gwałtowne umocnienie dolara ma miejsce nawet kilka miesięcy wcześniej niż wynikałoby z owej historycznej ciekawostki.

 

Rys1

 

Jednym z najlepszych sposobów na zorientowanie się co do punktu w cyklu, w którym jest kurs dolara, są dane dotyczące tzw. pozycjonowania spekulacyjnego na rynku kontraktów terminowych na indeks dolarowy. W trakcie ubiegłego roku sygnalizowałem, że wskaźnik ten znalazł się najniżej od lat, co pokazywało siłę niechęci do USD (a zarazem było kontrariańską zachętą do konstruktywnego spojrzenia na tę walutę). Teraz dla odmiany wahadło dolarowego cyklu wychyla się w drugą stronę. Najnowsze dane pokazały wzrost pozycji spekulacyjnych do poziomu najwyższego od ponad roku. Ponieważ te dane są nieco opóźnione (dotyczą stanu na 10 marca), można przypuszczać, że na koniec ubiegłego tygodnia wskaźnik ten znalazł się jeszcze nieco wyżej, choć pytanie już aż tak wysoko, jak wtedy, gdy dolar ustanawiał lokalne szczyty np. na przełomie 2024/2025 (gdy w ramach powyborczej euforii w USA traderzy obstawiali, że rządy Trumpa będą pro-dolarowe).

 

Rys2

 

Na razie kurs USD/PLN dotarł do ważnego technicznego poziomu oporu w okolicy 3,75, od którego odbija się w dół w trakcie pisania tego komentarza, na początku kolejnego tygodnia. Ewentualne oznaki deeskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie zapewne sprzyjałyby jakiejś korekcie notowań dolara po ostatnim rajdzie. Ale też nie wykluczałbym ponownego ataku na poziom oporu w przypadku braku pozytywnych sygnałów geopolitycznych.

 

Rys3

 

Reasumując, sprawdzają się wcześniejsze przypuszczenia, że po słabszym okresie, w tym roku dolar będzie próbował dla odmiany prężyć muskuły. Ostatni rajd był już na tyle silny, że nie wykluczałbym jego korekty w razie złagodzenia napięć geopolitycznych, ale też nie wykluczałbym scenariusza, w którym jest to zwiastun pewnej zmiany, jeśli chodzi o postrzeganie USD względem ubiegłorocznej systematycznej deprecjacji.


Tomasz Hońdo, CFA, Quercus TFI S.A.

tomasz.hondo@qtfi.pl
Artykuł wyraża poglądy autora i nie stanowi oficjalnej rekomendacji Quercus TFI S.A.

Info

Quercus TFI S.A.:

nasza misja ESG

to edukacja ekonomiczna

Barometry Qnews.pl

Zagłosuj

Najwyższą stopę zwrotu w 2026 roku przyniesie:

Wybory