Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTER
Jeszcze więcej przemyśleń: @TomaszHondo
Maj był kolejnym miesiącem hossy na rynkach akcji.
W sprzyjającym globalnym otoczeniu również rynek byka na polskiej giełdzie osiągnął kolejne kamienie milowe. Wymieńmy kilka faktów statystycznych:
majowa zwyżka WIG o 6,6 proc. była największa od stycznia 2025;
maj był dla indeksu czwartym miesiącem na plusie w tym roku (wyjątkiem od normy był tylko marzec), dziesiątym na plusie w ostatnich 12 miesiącach, 27. w ostatnich 36 miesiącach;
maj był 44-tym miesiącem hossy na GPW;
WIG ustanowił nowy rekord wszech czasów (137.007,44 pkt. wg danych miesięcznych) - to już czwarty rekord w tym roku, 9-ty na przestrzeni 12 miesięcy oraz 20-ty na przestrzeni 36 miesięcy.
Wszystko to pokazuje, z jak wyjątkową hossą mamy do czynienia na polskim rynku akcji. Weźmy pod lupę wspomniane 20 rekordów na przestrzeni ostatnich 36 miesięcy. Poprzednio takie osiągnięcie udało się głównemu indeksowi GPW wypracować tylko raz - w trakcie przywoływanej już wielokrotnie na naszym blogu wielkiej hossy z lat 2002-2007.
Wtedy liczba rekordów w 36-miesięcznym okienku czasowym wspięła się do poziomu takiego jak obecnie dokładnie w lipcu 2006 (czyli niemal 20 lat temu).

To porównanie ma dwie strony medalu:
pozytywny aspekt (silne "momentum") - bicie rekordów nie musi się skończyć już teraz (w "pierwowzorze" trwało jeszcze przez niemal rok);
aspekt ostrzegawczy - poprzednio po długiej serii rekordów nadeszła adekwatnie silna bessa (2008).
Notabene pokazany na wykresie wskaźnik może mieć też pewien walor taktyczny. Gdy poprzednio zaczął mocno zakręcać w dół po serii rekordów, był to sygnał zmiany tendencji. Ale to już bardziej kwestia przyszłości; na razie cieszmy się z serii rekordów, jakiej nie widzieliśmy na GPW od dwóch dekad.
Tomasz Hońdo, CFA, Quercus TFI S.A.
