Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTER
Jeszcze więcej przemyśleń: @TomaszHondo
Marcowa korekta na amerykańskim rynku akcji była tak krótka, że nie zaszkodziła jakoś istotnie nabierającej rozpędu fali debiutów giełdowych. Goldman Sachs (GS) szacuje, że od początku roku debiutujące na Wall Street spółki pozyskały w ramach IPO (pierwszych ofert publicznych) ok. 80 proc. więcej kapitału niż w analogicznym okresie ubiegłego roku (ok. 14 mld USD). A przecież warto zwrócić uwagę, że to właśnie już ubiegły rok był pod względem łącznej wartości IPO najlepszy od czterech lat.
Wspomniane 14 mld USD pozyskane z ofert publicznych do tej pory w tym roku to i tak dopiero wstęp do tego, co może czekać inwestorów w dalszej części 2026. GS prognozuje, że w całym roku łączna wartość IPO może osiągnąć astronomiczne 160 mld dolarów.
Największy wkład do tej rekordowej kwoty mają mieć debiutujący kolejni technologiczni giganci. Chociaż na razie brak szczegółów i dokładnych terminów, wstępnie mówi się, że w tym roku na Wall Street pojawić się mogą m.in. SpaceX (spekuluje się, że mogłaby to być największa w historii oferta publiczna) oraz rozpychające się w dziedzinie sztucznej inteligencji OpenAI i Anthropic.

Jeśli szacunek GS się zmaterializuje, to tegoroczna wartość IPO będzie ponad 4 razy większa niż w ubiegłym roku. I zarazem o prawie 40 proc. większa niż w najlepszym na przestrzeni wielu lat 2021 roku.
Z jednej strony oczekiwana rekordowa fala IPO byłaby po prostu odzwierciedleniem sprzyjających warunków rynkowych i gospodarczych (nowe rekordy indeksów, popyt inwestorów, wiara w korzyści z przełomu technologicznego związanego z AI).
Z drugiej strony zastanawiać się można, czy realizacja tych prognoz nie byłaby tradycyjnym kontrariańskim sygnałem ostrzegawczym. Nieprzypadkowo największa w ostatnich kilkunastu latach fala IPO miała miejsce we wspomnianym 2021 roku, który wyznaczył szczyt boomu napędzanego przez pandemiczną stymulację gospodarek (w 2022 roku Wall Street otarła się o bessę, a nowych ofert publicznych nie było prawie wcale).
Oczywiście te rozważania wychodzą daleko do przodu, a rekordowa fala IPO w tym roku pozostaje na razie w sferze prognoz. Ewentualna zmienność rynkowa po drodze mogłaby doprowadzić do przesunięcia/odwołania części nowych ofert. Niemniej warto będzie śledzić ten ważny barometr apetytu inwestorów.
Tomasz Hońdo, CFA, Quercus TFI S.A.
