Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTER
Jeszcze więcej przemyśleń: @TomaszHondo
Dekadę temu brytyjskie referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej ("Brexit") zatrzęsło rynkami finansowymi. Wbrew ówczesnym obawom, nie był to jednak początek rozpadu EU. A jak na tle Europy radzi sobie od tego czasu brytyjska gospodarka i giełda?
Na poniższym wykresie pod lupę wzięliśmy dwa parametry. Po lewej stronie pokazujemy różnicę w PKB na głowę pomiędzy Wlk. Brytanią (UK) oraz UE. A po prawej - współczynnik siły relatywnej brytyjskich akcji (MSCI UK) na tle indeksu rynków strefy euro.

Bez względu na to, czy jako punkt wyjścia weźmiemy termin referendum ws. Brexit (czerwiec 2016), czy też faktyczne wyjście z UE (styczeń 2020), wnioski są zbliżone. W obu przypadkach można mówić o wyraźnym pogorszeniu tych relatywnych wskaźników.
Nie chodzi tu oczywiście o to, że brytyjska gospodarka czy giełda nie urosły od czasów decyzji ws. Brexit (bo tak nie jest), ale że ich wyniki są relatywnie słabe. Przykładowo od 2015 roku (poprzedzającego referendum) realny PKB na głowę w Wlk. Brytanii powiększył się (dane do 2024) o 6 proc., a średnio w UE - o 13 proc. Z kolei indeks giełdowy MSCI UK jest 56 proc. wyżej niż w czerwcu 2016 (dane do maja br.), ale MSCI Euro w tym samym czasie urósł o 108 proc. (o indeksach np. amerykańskich już nawet nie wspominając).
Reasumując, przez 10 lat, jakie mijają właśnie od pamiętnego referendum ws. Brexit, brytyjska gospodarka i giełda, mówiąc delikatnie, nie zabłysnęły.
Tomasz Hońdo, CFA, Quercus TFI S.A.
