Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTER
Jeszcze więcej przemyśleń: @TomaszHondo
Wczoraj pisałem o bardzo udanym dla polskich akcji styczniu, ale ten temat nie został jeszcze wyczerpany. Warto zwrócić uwagę choćby na to, jak rodzimy rynek zachowuje się na tle tego najważniejszego, amerykańskiego.
Sam fakt, że w styczniu WIG urósł mocniej niż S&P 500 (6,5% wobec 1,4%), nie jest może sam w sobie aż tak interesujący. Ale jeśli zerkniemy na szerszy kontekst, to okaże się, że właśnie dzięki tej przewadze tzw. współczynnik siły relatywnej WIG względem amerykańskiego odpowiednika (w lepszej w długoterminowych porównaniach wersji Total Return, czyli z uwzględnieniem dywidend) znalazł się na koniec stycznia najwyżej od lutego 2020.
Innymi słowy polskie akcje odrobiły wreszcie całą relatywną słabość odnotowaną od czasu wybuchu pandemii.

Chociaż współczynnik siły relatywnej potrafi cechować się sporą zmiennością na krótką metę (jeszcze na początku 2025 był w okolicy historycznego minimum), to jednak wydaje się, że można mówić o próbach stopniowej zmiany trendu. Trendu, który przez lata (od 2007 roku) był, z przerwami, niekorzystny dla polskich akcji.
Pomijając już kwestię krótkoterminowej nieprzewidywalności, można też śmiało założyć, że ciągle jest sporo zaległości do nadrobienia. W górnej części wykresu pokazujemy, że WIG w ostatnich latach niejako "goni" rosnący nieco wolniej amerykański benchmark.
Czy możliwy, choćby w ograniczonym stopniu, jest scenariusz powtórki wydarzeń z lat 2002-2007, gdy to polski rynek był przez długi czas silniejszy niż Wall Street? Do takiej powtórki konieczne będzie spełnienie kilku warunków:
- sprzyjająca sytuacja gospodarcza,
- uspokojenie obaw geopolitycznych,
- systematyczne napływy kapitału do funduszy polskich akcji,
- słabnący dolar.
Reasumując, styczeń przyniósł ciąg dalszy nadrabiania zaległości przez polski rynek akcji względem tego najważniejszego, amerykańskiego. Najwyższy od lutego 2020 poziom współczynnika siły relatywnej potwierdza próby zmiany długoterminowego trendu na korzystniejszy dla GPW.
Tomasz Hońdo, CFA, Quercus TFI S.A.
