Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTER
Jeszcze więcej przemyśleń: @TomaszHondo
Najnowsze dane WGC pokazują, że czerwiec przyniósł prawie 9 mld USD odpływów kapitału z funduszy rynku złota na świecie. W skali czterech kolejnych miesięcy łączne saldo wpłat i wypłat wyniosło zaś -15,9 mld dolarów.
To jedna z najbardziej dramatycznych ucieczek "gorącego" kapitału w dziejach rynku funduszy złota. Szybsze tempo odpływów odnotowano tylko w połowie 2013 (gdy przestraszono się taper tantrum, czyli perspektywy wygaszenia QE - luzowania ilościowego - przez Fed). Rzecz jasna obecne silne odpływy to pokłosie wcześniejszych rekordowych napływów.

Przewagę kupujących widać za to z kolei w przypadku banków centralnych, które były jedną z głównych sił popytowych na rynku złota w ostatnich latach. Co prawda niektóre banki redukują w tym roku zasoby szlachetnego metalu (z Turcją i Rosją na czele), ale nadal więcej jest instytucji zwiększających rezerwy. Absolutnym globalnym liderem w tym roku pozostaje nasz NBP.
Zmiany rezerw złota od początku roku do maja (dane w tonach)

Źródło: World Gold Council
Jeszcze świeższe dane pokazują, że na koniec czerwca NBP miał już ok. 632 tony szlachetnego metalu. To oznacza, że krok po kroku zbliża się do zadeklarowanego w ubiegłym roku celu na poziomie 700 ton (przypomnijmy, że ten nowy cel został ustalony po osiągnięciu wcześniejszego progu procentowego udziału w rezerwach).
A jak wyglądają notowania złota na gruncie analizy technicznej? Na plus odnotować trzeba, że cena uncji kruszcu obroniła, przynajmniej na razie, techniczne wsparcie w okolicy 4000 dolarów. Aby można było mówić o pierwszych oznakach ocieplenia sytuacji, notowania musiałyby sforsować linię trendu spadkowego, łączącą serię lokalnych górek od marca br.

Reasumując, silne odpływy kapitału w ostatnich czterech miesiącach oznaczają, że przegrzana wcześniej koniunktura na rynku złota uległa w niemałym stopniu "zdrowemu" schłodzeniu. Wśród banków centralnych przeważają nadal kupujący. Na plus trzeba odnotować skuteczną, jak na razie, obronę poziomu 4000 USD za uncję.
Tomasz Hońdo, CFA, Quercus TFI S.A.
